Strona główna » FSO » FSO » FSO FURGON
DANE TECHNICZNE : FSO FURGON
ROK PRODUKCJI : 1957 ( Prototyp )
SILNIK : R4
POJ. SILNIKA : 2120 CM3
MOC : 38,2 kW – 52 KM
PRĘDKOŚĆ MAX : 102 km/h
PRZYŚPIESZENIE 0-100 km/h : N/D
SKALA : 1:43
PRODUCENT MODELU : De Agostini ( Kolekcja Legendy FSO nr 27 )
RYS HISTORYCZNY : W 1953 roku Ministerstwo Przemysłu Ciężkiego zleciło zakładowym biurom konstrukcyjnym (Dział Głównego Konstruktora FSO, FSC i ZBNS Nysa) opracowanie projektu samochodu dostawczego opartego na dostępnych zespołach Warszawy. FSO miał za zadanie opracować projekt podwozia, a reszta prac, czyli projekt nadwozia w wersjach pick -up i furgon należeć miała do Lublina i Nysy. Projekt podwozia opartego na ramie stalowej przekazano z FSO do FSC Lublin już na początku roku 1957, ale nie było ono do końca opracowane. Ostatecznie FSO zbudowało swój własny prototyp którego budowę ukończono pod koniec 1957 r. i po wykonaniu serii badań drogowych zgłoszono go do Zjednoczenia Przemysłu Motoryzacyjnego jako gotowy do wdrożenia do produkcji w jednym (bliżej nieokreślonym) zakładzie przemysłu motoryzacyjnego. FSO nie mogła podjąć jego produkcji, ponieważ nie była w tym czasie planowana rozbudowa fabryki, a poza tym do jej zadań dołączyła produkcja małolitrażowej Syreny. Ze względu na to, że FSC Lublin i ZBNS Nysa miały już własne przebadane i gotowe do wdrożenia do produkcji samochody, projekt FSO odłożony został na tzw. półkę.
OPIS SZCZEGÓŁOWY : FSO FURGON
Na początku lat 50. ubiegłego wieku polski powojenny przemysł samochodowy dostarczał gospodarce jedynie licencyjne samochody osobowe Warszawa, również licencyjne Lubliny o ładowności 1,5 t i rodzimej konstrukcji, 3,5-tonowe ciężarówki Star. W ofercie nie było samochodu dostawczego, który wypełniłby lukę pomiędzy autem osobowym a ciężarowym. W 1957 roku w Dziale Głównego Konstruktora FSO na Żeraniu trwały prace nad prototypem samochodu dostawczego o ładowności ok. 1 t. W opracowaniu prototypu wykorzystano oprócz ramy i elementów konstrukcji nadwozia, niemal wszystkie podstawowe zespoły i części z Warszawy M20 (m.in. silnik, sprzęgło, wał napędowy, most napędowy, podstawowe elementy układu kierowniczego, układ hamulcowy, kompletne zawieszenie przednie i tylne, koła i ogumienie oraz osprzęt elektryczny).Konstruktorzy zaprojektowali samochód, którego bryła nadwozia swoją formą nawiązywała do zakupionego w tym celu jako „wzorca zagranicznego” DKW Schnell -Laster 3. DKW było zupełnie innym autem pod względem konstrukcji (napęd na przednie koła), ale konstruktorom chodziło jedynie o wykorzystanie doświadczeń związanych z konstrukcją i funkcjonalnością nadwozia. Jak się potem okazało, kopiowanie oryginału nie zawsze „wychodzi na dobre”, przez co odwzorowanie chociażby kształtu drzwi stanowiło jeden z poważniejszych mankamentów użytkowych. Źle dobrana ich wysokość wynikająca z wysokości umiejscowienia ramy powodowała duże trudności z zajmowaniem miejsc w kabinie pasażerskiej. Nadwozie Furgonu FSO zbudowane było w oparciu o wykorzystanie szkieletu spawanego z profili stalowych. Dostęp do przestrzeni ładunkowej możliwy był jedynie przez tylne, jednoskrzydłowe drzwi wyposażone w okno i zawieszone po lewej stronie nadwozia. Poza oknami z przesuwnymi szybami w drzwiach przednich nie było innych okien. W porównaniu z wczesnymi modelami Żuków i Nys ten samochód prezentował się dość dobrze i po usunięciu usterek mógł stanowić dobrą „bazę wyjściową” do dalszych opracowań. Budowę prototypu zakończono pod koniec 1957 r., a badania rozpoczęto w Laboratorium Badań Drogowych w lutym następnego roku. Trwały do końca maja, a samochód przejechał w tym czasie, w różnych warunkach drogowych 10 000 km. W raporcie dotyczącym ogólnej oceny prototypu stwierdzono, że zarówno konstrukcja, jak i wykonanie było prawidłowe i spełniało warunki wcześniej określonych założeń: …pojazd jest ekonomiczny, o dobrej dynamice i zwrotności. Kierowanie nim nie nastręcza żadnych trudności i jest wygodne i łatwe. Układy sterowania sprzęgła, skrzyni biegów, reduktora i hamulców są pewne. Niestety, nie doszło do budowy kolejnego prototypu, nie dokonano więc również sugerowanych w sprawozdaniu zmian. Dla fabryki, a zwłaszcza dla Działu Głównego Konstruktora, był to jednak potrzebny projekt, który udowodnił, że inwencja inżynierów wychodziła daleko poza ulepszanie i poprawianie licencyjnej Warszawy M20 i że mogła być wykorzystana również przy tworzeniu dowolnych typów pojazdów. Porównując nasz furgon z FSO z ówczesnymi konstrukcjami zagranicznymi, naprawdę nie mamy się czego wstydzić!