DANE TECHNICZNE : STAR UNISTAR-K 

ROK PRODUKCJI : 1992-1998

SILNIK : R6  TS359E

POJ. SILNIKA : 6842 CM3

MOC : 110 kW – 150 KM

PRĘDKOŚĆ MAX : 100 km/h ( droga) 50 km/h (tory)

ŁADOWNOŚĆ : 3,4T

SKALA :  1:43

PRODUCENT  MODELU : DeAgostini ( Kolekcja Kultowe Ciężarówki PRL-u nr 114 )

RYS HISTORYCZNY : Pojazd szynowo drogowy UNISTAR-K TRK (Technicznego Ratownictwa Kolejowego) przeznaczony jest do prowadzenia akcji ratunkowych w katastrofach kolejowych. Projekt, prace badawczo-testowe oraz wdrożenie do produkcji należały do IPSz  Poznań (Instytut Pojazdów Szynowych), produkcja pojazdu odbywała z zależnej od FSC Starachowice spółce UNISTAR.

OPIS  : STAR UNISTAR-K

Unistar-K został zaprojektowany z myślą o akcjach ratunkowych organizowanych po awariach pociągów i tramwajów. Unistar-K został skonstruowany przez poznański Instytut Pojazdów Szynowych. Za podstawę posłużył prototypowy Star Unistar. Jako pojazd dwu-trakcyjny „kolejarz” mógł poruszać się po drogach oraz po torach kolejowych lub tramwajowych. Wóz wchodził w skład zespołów ratownictwa kolejowego. Pojazd, który mógł poruszać się po torach został wyposażony między innymi w urządzenia hydrauliczne i elektryczne, takie jak podnośniki czy rozpieracze. Pojazd ma 4-rolkowy szynowy układ jezdny zamocowany na przednim i tylnym moście napędowym. Szynowy układ jezdny może być przystosowany do toru normalnego 1435 mm, oraz jako układ przestawny 1435/1520 mm do toru normalnego i szerokiego. Pojazd wyposażony jest w instalację hydrauliczną o ciśnieniu roboczym 32 MPa do zasilania sprzętu ratunkowego, szybkozłącza zasilające sprzęt ratunkowy wyprowadzono na przednim i tylnym zderzaku. Instalacja hydrauliczna pojazdu przystosowana jest do współpracy z narzędziami oraz sprzętem ratowniczym firmy HOESCH (wyposażenie pojazdu), przystosowanym do zasilania olejowego pod ciśnieniem 32 MPa. Pojazd ma zabudowaną prądnicę o mocy 8 kW z napięciem wyjściowym 380 V / 220 V do zasilania elektronarzędzi, agregatu pompowego oraz innych urządzeń. Skrzynia ładunkowa pojazdu zamknięta jest burtą samo załadowczą o nośności 500 kN.

Podstawowe wyposażenie pojazdu:

– agregat hydrauliczny z zasilaniem przy pomocy silnika elektrycznego,
– agregat hydrauliczny z zasilaniem przy pomocy silnika spalinowego,
– pulpit sterowniczy,
– zestaw podnośników hydraulicznych z zestawem nakładek do siłowników,
– belka do wykolejania taboru,
– wózek do wykolejania taboru,
– ręczna pompa hydrauliczna,
– nożyce do przecinania,
– rozwieracz,
– węże hydrauliczne,
– maszty oświetleniowe,
– klocki drewniane,
– oraz inne wyposażenie niezbędne do prowadzenia akcji ratunkowych. 

W Unistarze zamontowano przedłużoną kabinę, tak zwaną brygadową, przeznaczoną dla pięciu osób. Silnik Unistara-K, stosowany też w innych modelach starachowickiej fabryki, został dodatkowo wyposażony w turbodoładowanie. Silnik typu T359E stosowany w Unistarze-K wywodzi się z jednostki S-359 opracowanej na potrzeby wojskowego Stara 266. Unistar-K, pojazd niekonwencjonalny, powstał pod koniec lat 80. na podstawie prototypowego Stara 844 Unistara, który miał być nośnikiem narzędzi, czymś w rodzaju Unimoga produkowanego przez koncern Mercedes-Benz. Pojazd powstał we współpracy Fabryki Samochodów Ciężarowych w Starachowicach z Instytutem Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego w Warszawie. Przedrostek „uni”, jak nietrudno się domyślić, oznaczał uniwersalny. Zbudowano kilka prototypów Unistara, wozu łączącego w sobie zalety pojazdu terenowego, ciągnika rolniczego oraz napędu służącego do najróżniejszych urządzeń i narzędzi, jak choćby HDS. Umożliwiały to pompy hydrauliczne oraz wałki odbioru mocy. Na potrzeby tego modelu Fabryka Przekładni Samochodowych w Tczewie przygotowała w 1988 roku skrzynię biegów typu US10-30. Została ona połączona z reduktorem, a najniższe przełożenie pozwalało na jazdę z prędkością 0,5 km/h. Początki Unistara sięgają Stara 266, terenowej ciężarówki opracowanej na potrzeby wojska. Prace nad nią rozpoczęły się w latach 60. XX wieku w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Fabryki Samochodów Ciężarowych w Starachowicach oraz w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku. Pojazd przeznaczony dla wojska musiał spełniać wiele, nierzadko wyśrubowanych, wymagań. Powinien być zdolny do pokonywania brodów o głębokości do 1,8 m, bo taka była głębokość brodów na Łabie, rzece oddzielającej NRD od RFN-u, wyznaczającej granicę między Wschodem a Zachodem (żelazna kurtyna). Silnik powinien uruchamiać się w temperaturze nawet 40 stopni poniżej zera – taką bowiem odnotowywano w Finlandii, gdzie w razie ewentualnego konfliktu światowego (były to czasy zimnej wojny) wysłano by Stary 266, a tak przynajmniej uważali decydenci wojskowi doby PRL-u. Auto miało również bez problemu znosić długotrwałą jazdę z prędkością 5 km/h w silnie zapylonym otoczeniu (przeciętna prędkość poruszania się żołnierza piechoty). Wojskowi potrzebowali pojazdu o ładowności co najmniej 3,5 t i masie całkowitej nieprzekraczającej 5,5 t. Warto odnotować, że kierowca Unistara-K musiał się legitymować prawem jazdy kategorii C i mieć uprawnienia do prowadzenia taboru szynowego sieci kolejowej.