DANE TECHNICZNE : POLSKI FIAT 128 3P

ROK PRODUKCJI : 1975 -1979

SILNIK : R4 SOHC 

POJ. SILNIKA : 1290 CM3

MOC : 54 kW – 73 KM

PRĘDKOŚĆ MAX : 160 KM/H

PRZYŚPIESZENIE 0-100 KM/H : 13,4s 

SKALA :  1:43

PRODUCENT  MODELU : De Agostini  ( Kolekcja Legendy FSO nr 33)

zwany także 128 Sport, 2-drzwiowym, 4-miejscowym coupé opartym na skróconym podwoziu 128. Był produkowany do 1975 roku, ale w późniejszych latach sprzedaż znacznie spadła. Ponieważ Fiat musiał płacić prowizję Bertone’owi za każde X9/128, postanowiono zapewnić wewnętrzną konkurencję w postaci zaktualizowanego hatchbacka coupé  128 3P który wprowadzono w 1975 roku . W Polsce pod nazwą Polski Fiat 128p montowano w Warszawie (Fabryka Samochodów Osobowych) odmianę Sport Coupe, a następnie 128/3P, z włoskich kompletów. W latach 1974–79 powstało ich 824 . Polski Fiat 128 3P należał do unikatowych aut które wyposażono w tabliczkę znamionową i emblematy z napisem „Polski Fiat” Polski Fiat 128 Sport Coupé/3P był ofertą dla ludzi lubiących samochody o sportowej sylwetce. Jego konstrukcja powstała z wykorzystaniem zespołów podwozia, w tym silników Fiata 128. Silniki o pojemności skokowej 1116 cm3 i mocy 65 KM oraz 1290 cm3 i mocy 73 KM zostały nieco zmodyfikowane, żeby uzyskać lepsze osiągi. Fiat 128 Sport Coupé miał tak samo, jak w Fiacie 128, ustawiony układ napędowy (poprzecznie z przodu) i oczywiście, napędzane przednie koła. Debiut odbył się podczas salonu turyńskiego w listopadzie 1971 roku. Na linię montażową FSO auto trafiło trzy lata później i do końca 1974 roku zmontowano 185 egzemplarzy. W następnym, 1975 roku było już 311 tych pojazdów i pojawił się unowocześniony model, oznaczony „Polski Fiat 128/3P”.

OPIS  : POLSKI FIAT 128 3P

Literka P w nazwie oznacza Tre Porte w języku włoskim lub „Three Doors” czyli po prostu troje drzwi . Model 3P wykorzystał istniejący projekt z powrotem do słupka B, z pewnymi szczegółowymi modyfikacjami kraty i reflektorów. Wersja Coupé była dostępna z dwoma różnymi silnikami (1100 i 1300) oraz w dwóch różnych wersjach wyposażenia (S i SL), w sumie w czterech wariantach. W podstawowej wersji wyposażenia „S” coupé miało pojedyncze prostokątne reflektory przednie oraz koła i kołpaki z limuzyny. Droższy „SL” (dla Sport Lusso) wyróżniał się poczwórnymi okrągłymi reflektorami, specjalną kratką, stalowymi sportowymi felgami bez kołpaków, chromowaną tapicerką otaczającą szyby, klamkami drzwi i korkiem paliwa oraz czarnymi ozdobnymi pasami wzdłuż progów i na tylnym panelu. Wewnątrz zyskał kierownice owinięte skórą ekologiczną, perforowaną tapicerkę ze sztucznej skóry, wydłużone czterowymiarowe oprzyrządowanie, wykładzinę weluru i czarną podsufitkę. Oba silniki zostały opracowane z jednostek znajdujących się odpowiednio w 128 sedan i 128 Rally, i oba były wyposażone w gaźniki z podwójnym ssaniem i dwuczęściowy kolektor wydechowy. Zawieszenie było znanym, całkowicie niezależnym układem 128 – z wyjątkiem przedniego stabilizatora, który został zastąpiony drążkami promieniowymi. Układ hamulcowy składał się z tarcz z przodu i bębnów z tyłu; Został on bardziej wydajny dzięki zamontowaniu przednich tarcz o mniejszej średnicy i przodu oraz serwomechanizmu próżniowego po raz pierwszy zastosowanego w 128 Rally. Nie od dziś wiadomo, że Fiat 128 wielkim przebojem wdarł się na rynek. Zaledwie rok po zajęciu pierwszego miejsca w konkursie na Europejski Samochód Roku 1970, do rodzinnego sedana dołączył sportowy wariant. Nowa wizja Fiata została zamknięta w zgrabnym samochodzie, który do teraz może być uznawany za wzór klasycznego coupé. „Budżetowe GT” z Włoch dedykowane było osobom, dla których słowo „nuda” mogłoby nie istnieć! Nadwozie nowego samochodu ociekało w wiele inspirowanych sportem detali. Największą uwagę skupiały na sobie dyskretne kły zderzaków, idąca ku górze linia okien czy nawet muskularnie zarysowana sylwetka tylnej części karoserii. Ten sam klimat panował również w środku, gdzie standardem były kubełkowe siedzenia. Jedynym minusem była niewystarczająco dobra widoczność, która do dziś jest zmorą tego typu pojazdów. Największe zmiany przyniósł jednak 1975 rok. Poliftingowy wóz z miejsca otrzymał nazwę 3p, która oznaczała, że od tej pory dysponuje on trzydrzwiowym, praktyczniejszym nadwoziem o lekko zmienionych kształtach. Z pasa przedniego już na stałe zniknęły kwadratowe światła. Ich miejsce zajął komplet podwójnych, okrągłych reflektorów, które wyglądały bardziej agresywnie. Podobnie było z tyłu, gdzie na stałe pojawiły się dzielone klosze świateł. Drobnym modyfikacjom zostało też poddane wnętrze. Zamiłowani w Fordzie Capri brytyjscy dziennikarze, ku dużemu zdziwieniu, ocenili Fiata bardzo pozytywnie. Należy jednak pamiętać, że dostępne na tamtejszym rynku egzemplarze były często lepiej wyposażone, a zainteresowane nimi grono osób kusiły mnogością odmian wyposażenia. W niektórych krajach stosowano też inne nazewnictwo tego modelu, którego nowy wizerunek bardzo chętnie reklamował także niezapomniany Niki Lauda! Prócz Polski, licencję na produkcję bliźniaczego auta otrzymał też hiszpański Seat, który na jego bazie zbudował inny, hiszpański wynalazek – model 1200 Sport. Wraz z upływem lat śmiało można stwierdzić, że ten model Fiata zawojował dekadą lat siedemdziesiątych! Polski Fiat 128 Sport Coupé/3P był montowany krótko i w małej liczbie egzemplarzy. Przy tej okazji warto poruszyć też pewien inny, choć równie fascynujący, temat samochodów gwiazd. W latach siedemdziesiątych, za kierownicą zarówno polskich jak i zachodnich wersji sportowego Fiata 128 zasiadało też niemałe grono osób z pierwszych stron gazet. Jeździła nim prezenterka Irena Dziedzic, inny był zaś w dyspozycji członków zespołu „Dwa plus jeden”. Swojego Fiata 128 Sport Coupé miał też piosenkarz Jerzy Połomski, przy którego przebojach wciąż do rana potrafi bawić się „cała sala”. Jego ciemnozielony egzemplarz posiadał gaźnikowy, 76-konny silnik o pojemności 1,3-litra oraz dość charakterystyczne numery tablic rejestracyjnych – WR 6262. Z samochodem piosenkarza związane są jednak nie tylko miłe, ale i mrożące krew w żyłach wspomnienia. Podczas jednego z wyjazdów na Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej, na odcinku prowadzącej do Opola drogi – przed maskę Fiata znienacka wyjechał wóz konny. Artysta w momencie stracił panowanie nad samochodem i wyleciał nim z zakrętu. Rozpędzony samochód z łoskotem wylądował w przydrożnym rowie. Niestety, konieczna była wizyta w szpitalu, a następnie u mechanika… Po latach, Jerzy Połomski wiele razy dziękował Bogu, że nie zabrał wtedy ze sobą  znanej spikerki telewizyjnej Edyty Wojtczak, która początkowo miała być jego pasażerką… W 1976 roku Jerzy Połomski postanowił sprzedać swojego Fiata ze sportowymi ambicjami. Na zdecydowanego kupca nie musiał on wcale długo czekać. Wozem natychmiast zainteresowała się Maryla Rodowicz, która wówczas pozbyła się pamiętnego, wymagającego rychłego remontu VW-Porsche 914. Jak wielokrotnie wspominała artystka: „Interesował mnie każdy samochód, który w swojej nazwie miał dopisek – sport”, tak więc kilkuletni fiacik doskonale spełniał jej oczekiwania! Po dokonanej transakcji, na skrzynkę Jerzego Połomskiego jeszcze przez jakiś czas przychodziły wystawione na jego adres mandaty za zbyt szybą jazdę, które niestety były „dorobkiem” Maryli.